﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Ich dziesięciolecie - w masce i bez maski"> 
<author_1="B. Krzywobłocka"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-11-12"> 
<month="11"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

11 listopada 1928 roku minęło 10 lat od dnia powstania burżuazyjnego państwa polskiego. Z tej okazji wydana została w 1929 r. „wiekopomna”, pięknie oprawna księga pamiątkowa, ze złoconym tytułem: „Dziesięciolecie Polski Odrodzonej”. Otwórzmy karty tej księgi... Wielka czerwona księga, ponad tysiąc stron druku olbrzymiego formatu, tysiące ilustracji i artykułów. Tytuł: „Dziesięciolecie Polski Odrodzonej”. Rok wydania: 1929. Wydawca: koncern prasowy „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, tzw. „Ikaca”. Główny redaktor tego olśniewającego wydawnictwa — naczelny redaktor „IKACA”, „Światowida”, „Asa”, „Wróbli na dachu”, poseł na Sejm przez wszystkie kadencje, faszysta i członek papieskiej akademii — Marian Dąbrowski. Na wielki tom spryciarze z krakowskiego koncernu ogłosili subskrypcje. W państwowych urzędach podsuwano deklaracje subskrypcyjne urzędnikom. Kupno tej wielkiej księgi było „dobrze widziane” w wysokich sferach sanacyjnej Polski, zapewniało o „państwowotwórczym” nastawieniu danego osobnika. Księga „Odrodzenia Polski” była zarazem reklamą takich np. Zakładów Chemicznych „Nitrat”, wyrabiających trotyl i innych. Księga miała w myśl zamierzeń autorów dawać przekrój życia społecznego i gospodarczego Polski. Każdy artykuł tego „epokowego” dzieła tchnął o milę fałszem. Każdy nawet najmniej wyrobiony czytelnik uśmiechnąłby się pomyślawszy nad niektórymi „przemilczeniami” autorów. W artykułach historycznych dyskretni tutorowie przemilczeli rolę Wielkiej Rewolucji Październikowej w odzyskaniu niepodległości Polski, długo i szeroko natomiast napisano o historycznej roli Legionów i „Komendanta” Piłsudskiego. Uwzględniono wszystkie zmiany gabinetów, podano fotografie wszystkich ministrów (zmieniali się oni dość często...) nie podając oczywiście, ile każdy z nich dopomógł w postępującej nędzy kraju i wyzysku mas pracujących. W wytwornej księdze pracujących. W wytwornej księdze nie było miejsca na wspominki o aferze żyrardowskiej, o kombinacjach z łódzką elektrownią, o kokosowym interesie na rozlatujących się w powietrzu samolotach wojskowego lotnictwa, o wyjątkowo drańskiej pożyczce, jakiej udzielił Polsce sam „duce” — Benito Mussolini. Związane z tymi historiami były nazwiska sportretowanych w księdze osobistości — premierów, ministrów, działaczy politycznych. Cudowna była ta Polska na kartach albumowego wydawnictwa pana Mariana Dąbrowskiego. 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

